środa, 4 lutego 2015

::Ostatnio...::

...zbyt zajęta byłam marudzeniem na żywo. Okazji nie brakowało czy to w domu, pracy czy też u przyjaciół. Gdyby się tak zastanowić to można dosłownie na wszystko. I jest to rzecz nader wzruszająca.

Ostatnio wybitnie bawią mnie ludzie wokół. Przejmują się rzeczami nieistotnymi, wytykają jak mogą potknięcia innych i toną w hipokryzji. Nie próbują zrozumieć drugiej strony, a jedynie kierują się własnymi odczuciami. Znawcy wszystkiego i niczego. Ostatnio nawet nie chce mi się wdawać w dyskusje. Są równie jałowe co irytujące. Ostatnio nawet nie chce mi się rozmawiać. Szkoda czasu i energii. Milczenie jest nie tyle złotem co lekarstwem, które działa powoli acz skutecznie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz