środa, 11 lutego 2015

::Hejt w internecie::

Zawsze mnie to zastanawia. Ilekroć spotykam się z przejawem "hejtu". Zaraz zaraz.. co to właściwie jest? Hejter hejter... po polsku to będzie nienawistnik. Tak, zdecydowanie. Osoba pełna nienawiści, często niepopartej konkretnym powodem. Taka nienawiść dla nienawiści. Pytanie nasuwa mi się jedno... po co? Oczywiście wiem, że ja sobie narzekam całkiem swobodnie jak leci ale zawsze mam jakiś konkretny powód. Do tego narzekam sobie tutaj nikomu specjalnie nie wadząc. Ot, taka zachcianka. "Hejterzy" zaś... oni lubią bruździć wszędzie i wszystkim.Czy mają rację czy nie, czy na temat czy też niekoniecznie.. nie ważne! Liczy się wtrącenie swoich bezwartościowych tekstów. Najlepiej anonimowo byle komu. Gdzie popadnie. Byle wtrącić. Co jest z tymi ludźmi nie tak? Nie mają własnego życia? Hobby? Pracy? Innych zajęć? Czy myślą w ogóle? Jaka to kategoria wiekowa? Aż mnie korci by zrobić badania na ten temat.. tylko jak dobrać próbę? Anonimowa ankieta w internecie? Złapią przynętę? Co jeśli wpiszą tylko bzdury i jedynie "shejtują"? Bez sensu... nawet szkoda czasu by się tą osobliwą grupą zajmować. Byli, są i będą. Tak samo jak robaki. O, robali jest sporo i wytępić ciężko. Z chwastami podobnie. Cóż, część ekosystemu. Nadal jednak nie znam odpowiedzi na koronne pytanie "po co?". Dla zabawy? Dla podniesienia własnego ego? Dla wątpliwej sławy? Może jest to swego rodzaju próba zwrócenia na siebie uwagi? Tudzież pospolita zazdrość, że ktoś coś tworzy i inni to doceniają lub się tym interesują? Nie wiem, naprawdę nie wiem.. ale czy w końcu muszę wszystko rozumieć?

2 komentarze:

  1. Moim zdaniem tylko dla wylania z siebie jadu i poczucia się przez chwilę lepiej... Takie swoiste katharsis jakkolwiek by to dziwnie nie brzmiało...

    OdpowiedzUsuń
  2. Na zasadzie "ha! ale dogadałem!"? Może i tak.. kogo to obchodzi ;]

    OdpowiedzUsuń